Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 października 2017

O komiksie



Książkę non-fiction „Podwójna tożsamość bogów” (SQN 2017) Michał Cetnarowski zadedykował mamie, który podrzucała mu Batmany, Punishery i Spider-Many. Uległem urokowi tej wizji – oto matka, która nie tylko nie straszy latorośli, że jeśli będzie czytać te bzdury, pochłonie go ogień piekielny, demoralizacja albo stupor intelektualny – mało tego, sama podrzuca mu do poduszki takie historie, skutkiem czego syn zostaje redaktorem „Nowej Fantastyki”, po drodze nie wylatując przez okno, jak podobno czyniły to inne dzieciaki, chcące naśladować rozmaitych człowieków-nietoperzy czy pingwinów.

Wizja taka jest dla mnie totalną science fiction, kobiety z mojego otoczenia nie przejawiały nigdy choćby śladowego zainteresowania historyjkami obrazkowymi tudzież powieściami graficznymi. Sam natomiast, jako dzieciak, miałem dość imponującą kolekcję komiksów – Tytusy, Kajki i Kokosze, Thorgale i Domany; sporo było pieczołowicie wycinanych ze „Świata Młodych”. Żbiki i Relaxy przegapiłem, bo byłem za młody. Za to do dziś pamiętam pierwszy odcinek Yansa w „Świecie Młodych”, czytany przez sześcio- czy siedmioletniego brzdąca na polu, gdzieś na głębokiej podlaskiej prowincji, kiedy dorośli obok ostro zapieprzają przy żniwach – niezupełnie wiedziałem, o co chodzi, ale to było faajne. Te futurystyczne, ponure bunkry i te kółko na czole Orchidei, ech. Uwielbiałem Yansa za inny świat, ale humorem najbliższy był mi chyba Baranowski (postmodernizm, purnonsens i zabawy językowe), Tytusa i Kajka z Kokoszem dałbym ex aequo na drugim miejscu. Generalnie najbardziej ceniłem nie tyle fantastykę, co „przygodowość”, „westernowe” komiksy (i książki) nieźle mi podchodziły. Albo powieści Nienackiego i Niziurskiego.

Były oczywiście jakieś próby rysowania na własną rękę, całe zeszyty poświęcane na radosną twórczość, w tym nieukończoną adaptację cyklu Karola Maya „Szatan i Judasz” (w gigantycznych nakładach walał się ten cykl po kioskach), o ile pamiętam, nie ukończyłem adaptować nawet pierwszego zeszytu, ale kilkadziesiąt stron namachałem z cierpliwością, której sam się obecnie dziwię. Potem, ostatnie lata zdychającego PRL, euforia polityczna niespotykana wcześniej i później (na punkcie, a jakże, Wałęsy), trochę zmiana zainteresowań – niemieckie Bravo, które jakimś cudem, zapewne z przeceny, nieregularnie i z opóźnieniem, trafiało często do polskich kiosków, nawet tych monieckich. Z komiksem pożegnałem się gdzieś przy „Krainie Qa” (Thorgal) i „Szninkielu” – ten ostatni, dla polskich nastoletnich dzieciaków z PRL, był sporym szokiem kulturowym z powodu ostrego, jak na tamte czasy, erotyzmu. Potem nie podszedł mi zarówno „Rork”, jak i inwazja TM-Semic – te wszystkie Punishery i Batmany, które wspomina Cetnarowski, były dla mnie, kogoś, kto zaczął się właśnie intelektualnie snobować, czymś obciachowym i zbyt prostackim. Polskie i frankofońskie komiksy – super, amerykańskie superbohaterskie – ble, coś jak disco polo. Generalnie lubię „amerykańską” kreskę, ale niekoniecznie „amerykańskie” fabuły – dlatego też sensacyjniaków Wróblewskiego nigdy nie lubiłem.Trochę mi to zostało do dzisiaj, choć po filmach Burtona czy Nolana i produkcjach Marvel/Netflix zmieniłem zdanie. W każdym razie w roku plus minus 1992 pożegnałem się z komiksem, a większość kolekcji sprzedałem albo rozdałem.

Pamiętam też panią od polskiego, która w podstawówce regularnie straszyła komiksami – że ogłupiają i upraszczają. Dziś wygląda to inaczej, to dla dzieciaków komiksy to, mam wrażenie, jakaś niezrozumiała nuda ze świata dorosłych. A przecież te nieszczęsne komiksy wymagają trochę intelektualnego wysiłku w porównaniu do TV (choćby ze względu, powtarzam za McCloudem, że komiks „dzieje się” między kadrami, które trzeba sobie dokładać w głowie), zresztą, telewizji też nie zamierzam tu demonizować. Od paru lat wróciłem do częstszego czytania komiksów, odgrzebując pasję z dzieciństwa, ostatnio podobał mi się „Stwórca” („The Sculptor”) McClouda… ale to też pozycja dla snobów. No i zakochałem się w „Baśniach” Willinghama – być może dzięki grze „The Wolf Among Us”, czyli luźnej adaptacji pierwszej części cyklu.

Teraz próbuję przekazać komiksową pasję swojej córce, ale albo czynię to ze zbyt słabym przekonaniem, albo konkurencja w postaci filmów i smartfona jest zbyt duża. Albo po prostu córka nie lubi komiksów, a ja się sugeruję się entuzjastycznymi recenzjami, których autorzy chwalą się, jak to im fajnie się czyta z własnymi dziećmi.

Tematu na pewno nie wyczerpuję, może do niego wrócę. O muzyce, filmach, książkach i – zwłaszcza – komputerach napiszę innym razem.


wtorek, 4 kwietnia 2017

Marzec 2017

Kilkanaście książek napoczętych, kilka skończonych, a raptem dwie recenzje - a i to komiksu i serialu. Kiepsko z motywacją, mam nadzieję, że to nie będzie norma :)

Przygody Tintina - zeszyt 1,2,24 (komiks)

Iron Fist (serial)

piątek, 1 lipca 2016

Listopad 2015 - czerwiec 2016

"Czas Fantastyki" na razie w zawieszeniu, w ostatnich numerach można znaleźć mój tekst o "Dopóki nie zgasną gwiazdy" Piotra Patykiewicza (3/2015) i "Darwinowskich paradygmatach" Dominiki Oramus (4/2015). A w internecie - 

- "Cienie moich czasów", Bronisław Wildstein;

- "Bez wyroku", Aleksander Majewski;

- "Pióra", Zbigniew Wojnarowski;

- "Królowie Dary", Ken Liu;

-"Cromwell Stone" Andreas (komiks)

Poza tym, w tym czasie przeczytałem m. in.

Benedykt XVI - Jezus z Nazaretu cz. 2
Philip K. Dick - Wbrew wskazówkom zegara
Michael Flynn - Eifelheim
Neil Gaiman - Drażliwe tematy
Joe Haldeman - Wieczna wojna
Stephen King - Dallas '63
Rafał Kosik - Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Kroki w nieznane 2009, 2010, 2011, 2012, 2014 (antologie)
Jak Kracik - Chrześcijaństwo kontra magia
Legendy polskie (antologia)
C. S. Lewis - O modlitwie. Listy do Malkolma
C. S. Lewis - Przebudzony umysł
Paweł Lisicki - Dżihad i samozagłada Zachodu
Jakub Małecki - Dygot
Paweł Matuszek - Kamienna ćma
Marek Miller - Papież i generał
Motywy religijne we współczesnej fantastyce (antologia)
Anthony Peake - Philip K. Dick
Christopher Priest - Rozłąka
Antonio Spadaro - Cyberteologia. Chrześcijaństwo w dobie internetu
Marcin Wolski - Eurodżihad
Rafał A. Ziemkiewicz - Życie seksualne lemingów

Incal; Final Incal, Castaka (komiks)

Najbardziej "moją" książką fantastyczną był "Eiffelheim" Flynna - choć w tym przypadku nie byłem zaskoczony. Większą niespodzianką była radocha z lektury pierwszego tomu "Felixa, Neta i Niki" Rafała Kosika - ani chybi dziecinnieję z wiekiem ;). Kolejne tomy czekają. 
Większość tytułów jest co najmniej przyzwoita - staram się nie wybierać chłamu. "Dygot" Małeckiego, "Rozłąka" Priesta, "Papież i generał" Millera - tu satysfakcja czytelnicza sięgała chyba najwyżej, o dziwo bardziej niż przy "Kamiennej ćmie" Matuszka czy "Drażliwych tematach' Gaimana. Przy antologiach "Kroki w nieznane" i "Legendy polskie" też byłem mocno kontent. Aha, Paweł Lisicki wygrywa w kategorii "non fiction". Potem C. S. Lewis i, mimo wszystko, ks. Kracik.
















poniedziałek, 9 marca 2015

Luty 2015

Z gigantycznym poślizgiem... ostatnie recenzje:

Książki:

Edmund Wnuk-Lipiński "Światy równoległe"

Terry Pratchett, Stephen Baxter "Długi Mars"

Marcin Wolski "Sodoma"

"Czas seriali"


Inne - "Fronda" nr 73, komiks "Garaż hermetyczny" (Moebius)


Filmy: "Więzień labiryntu", "Teoria wszystkiego"


Serial "Better Call Saul" (impresje po dwóch pierwszych odcinkach)










piątek, 2 stycznia 2015

Grudzień 2014

Rok 2014 przeszedł do historii.

Finałowy "Hobbit" trochę mnie zawiódł i znużył.
Nowy komiksowy "Wiedźmin" - "Dom ze szkła" generalnie ok, choć Sapkowskiego tam ze świecą szukać.
Kontynuacja "Folwarku zwierzęcego" to alegoria historii ZSRR i Rosji zbyt dosłownie przełożona, powtarzająca to, o czym i tak wszyscy wiedzą.
"Czas egzorcystów", czyli co Konrad T. Lewandowski sądzi o opętaniach i Kościele...

Machnąłem też podsumowanie roku - pozycje wydawnicze, które wyglądają na najciekawsze w kategoriach rodzimej i zagranicznej fantastyki. Raczej pewniaki ;)





Co jeszcze? Ukazał się "Czas Fantastyki 39 (2/2014) - otrzymałem egzemplarz autorski, ale czasopisma ani widu, ani słychu, choć wersja elektroniczna i bezpłatna powinna się lada dzień pojawić. W środku m. in. Jęczmyk, Dukaj i dwa moje teksty - o "Bogu w Holywood" Łukasza Adamskiego i o "7:27 do Smoleńska" Marcina Wolskiego.

Popełniłem też tekst o "Drachu" Szczepana Twardocha, który mnie i oszołomił literacko, i wkurzył radykalnym nihilizmem, który zresztą odebrałem jako odrobinę pozerski. Będzie w "Czasie Fantastyki"... jeśli się czasopismo przestawi z półrocznika (co najmniej) z powrotem na kwartalnik.

sobota, 1 listopada 2014

Październik 2014

Miesiąc minął jak z bicza strzelił, wydawało mi się, że niewiele przeczytałem i zrecenzowałem, ale jednak nie było tak źle.

Książki:
Dick - Świat Jonesa
Belofsky - Jak dawniej leczono
Bechta - Pogrom czy odwet?
Ellis - Wzorzec zbrodni

Filmy, seriale:

Na skraju jutra
Gotham (pisane po trzech odcinkach ;) )

Recenzja książkowo-serialowa:
Hogan, Del Toro - Wirus (The Strain)

Komiks:
Funky Koval (tom 1-4)


czwartek, 1 maja 2014

Kwiecień 2014 - podsumowanie

Co w kwietniu - dwa wpisy okolicznościowe:

- "smoleński" (krótko o pięciu powieściach) tutaj
- wielkanocno-tolkienowski tutaj

Film "Snowpiercer. Arka przyszłości" tutaj

Serial "Person of Interest", pierwszy sezon - tutaj

Dokończony komiks o Noem (3. i 4. tom) tutaj

Książki:
Rafał Dębski "Światło cieni" tutaj
Tad Williams "Brudne ulice nieba" tutaj
Robert Ziębiński "Stephen King. Sprzedawca strachu" tutaj

 






czwartek, 6 marca 2014

Trzy tygodnie z głowy

Nazbierało się trochę recenzji.
George R. R. Martin i "Rycerz siedmiu królestw" tutaj
Umberto Eco "Historia krain i miejsc legendarnych" tutaj
Aronofsky, Handel, Henrichon "Noe" T. 1 i 2 (komiks) tutaj
"Labirynt" (film) (razem z Łukaszem Adamskim) tutaj
"Ambassada" (film) tutaj
"American Horror Story", sezon 3 (serial) tutaj