środa, 5 września 2018

Wrzesień zapowiedziany



Co ciekawego do poczytania ukaże się we wrześniu? Wybór mocno subiektywny, oznacza tylko to, co ja bym przeczytał, gdybym miał więcej czasu. Być może nie wszystkie książki mają we wrześniu premierę premier, niektóre to wznowienia, niektóre ukazały się pod koniec sierpnia.

Paweł Lisicki – Epoka Antychrysta, Fabryka Słów
Cenię sobie „Dżihad i samozagładę Zachodu”, cenię nawet „Przerwę w pracy”, która nie spodobała się Łysiakowi. Lisicki jest mocny teologicznie, intelektualnie, doceniała go za to nawet Wyborcza (ajaj). Tym razem nie publicystyka, tylko powieść – i to SF, skoro przyszłość, a tematyka wygląda na bliźniaczo podobną do niedawnego „Ostatniego konklawe” Marcina Wolskiego. Lewacy się śmieją z prawackiego lamentu nad możliwym upadkiem rzymskiego katolicyzmu, ale sprawa jest jak najbardziej poważna. Jeśli będzie dobra i pojawią się jakieś sugestie, że może Zajdel, może nominacja – bojkot murowany.

Neal Stephenson – Epoka diamentu, MAG
Nowe tłumaczenie „Diamentowego wieku” Neala Stephensona, powieści, którą każdy szanujący się nerd znać musi i powinien. Czytałem, mam stare wydanie Zyska, podobała się, po tylu latach wywietrzała z głowy. Pamiętam tylko miks klimatów japońskich, wiktoriańskich i cyberpunkowych i nanotechologiczne kreowanie czegokolwiek z powietrza.

Joe Hill – Dziwna pogoda, Albatros
Syn Stefana Kinga też pisze dobre książki – tyle wiem. Zachwyty nad poprzednimi były aż podejrzane. Tym razem dostajemy cztery minipowieści. Może wypadałoby coś przeczytać w końcu, a?

Harlan Ellison – To, co najlepsze. Tom 2, Prószyński i S-ka
Klasyka klasyki, bezkompromisowa twarda fantastyka. W Polsce go nie znają albo nie chcą znać, „Ptak śmierci” walał się po przecenach. Pewnie za ciężkie, za gęste dla przeciętnego czytelnika. Owszem, ale nie odbierałem tych opowiadań jako największego hardcoru ever.

Anna Brzezińska  Woda na sicie, Wydawnictwo Literackie
Nareszcie powieść fantastyczna autorki sagi o Twardokęsku – może odrobinę mi nie leżeć, bo temat inkwizycji i czarownic uległ gigantycznej mistyfikacji, ale – czytałbym.

Stanisław Lem, Ewa Lipska – Boli tylko, gdy się śmieję…, Wydawnictwo Literackie
Stanisław Lem, Stanisław Bereś – Tako rzecze Lem, Wydawnictwo Literackie
Rany, ile ten Lem pisał, jak bogate życie intelektualne prowadził. Po korespondencji z Mrożkiem i Kandelem przyszedł czas na Ewę Lipską. A wywiadu-rzeki z Beresiem lata nie wznawiano, bo Lem strzelił focha. Dla lemologów i lemofilów raczej, więc po części i dla mnie.

Philip Wilkinson – Architektura – wizje niezrealizowane, Rebis
Była książka o historii niebyłej (niejedna), geografii niebyłej, przyszedł czas na architekturę. Kocham spekulacje wszelkie, więc i do niej zajrzałbym.

Jason Schrierer  Krew, pot i piksele, SQN
Kiedy byłem małym chłopcem, najpierw chciałem być pisarzem, potem wysępiłem od rodziców atarynkę z Pewexu i mi trochę przeszło, wolałem zostać twórcą gier, z braku zdolności do programowania tłukłem levele do Robbo i Boulder Dasha Constructora. Być może po przeczytaniu tej książki uznałbym, że całe szczęście, że nim nie zostałem. Albo wręcz przeciwnie.

John D. Barrow – Nowe teorie wszystkiego, Copernicus Center Press
Lubię książki popularnonaukowe, ale pisane tak, żeby nawet taki tępy humanista jak ja mógł je jako tako ogarnąć. A zamiłowanie do "teorii wszystkiego" zostało mi po "Gnieździe światów" Huberatha. Autor 
pozwala nam spojrzeć na problemy stojące przed naukowcami poszukującymi Teorii Wszystkiego od strony fizyki, astronomii, kosmologii, filozofii, matematyki, logiki, biologii, historii czy religii, dzięki czemu otrzymujemy pełny obraz i dowiadujemy się, dlaczego dotąd nie udało nam się dotrzeć do ostatecznego rozwiązania". 

Michał Heller - Ważniejsze niż wszechświat, Copernicus Center Press
Też trochę w temacie "pytań ostatecznych". Ksiądz profesor pyta o sens, może nawet o Sens. Zapowiadana jako bardzo osobista książka autora "Filozofii przypadku" - na pewno warto.

Agnieszka Sudomir  Szablon, Genius Creations
SF bliskiego zasięgu o nowym wspaniałym świecie. Zapowiedź wygląda jak coś dla fanów „Czarnego lustra”, czyli dla mnie.

Frances Gies, Joseph Gies  Życie w średniowiecznym mieście”, Znak
Rekomendacja GRR Martina na okładce pewnie podkręci sprzedaż. I raczej jest gwarancją, że nie będzie przesady w drugą stronę i obraz epoki nie będzie zanadto cukierkowy. Zajrzałbym.

George Saunders – Lincoln w Bardo, Znak
Ależ to chwalą, aż nieprzyzwoicie – książka co najmniej dekady, czemu nie wszechczasów. Ale Man Booker Prize, Michał Kłobukowski jako tłumacz, porównania z Gaimanem (jest odrobina fantastyki, hura), wojna secesyjna w temacie – może te ochy i achy nie są na wyrost.

Omar El Akkad  Ameryka w ogniu, W.A.B.
Książka ukazała się pod koniec sierpnia. Ameryka podzielona na małe państewka, marzenie każdego libertarianina, tu ukazane jako wizja koszmarna i apokaliptyczna. Druga wojna secesyjna w 2074 roku. Porównują z „Drogą” McCarthy’ego i „Spiskiem przeciwko Ameryce” Rotha – znam, podobało się.

Poza tym masa innych ciekawych rzeczy, biografia Mao (Prószyński), powieść Guillou o feralnym roku 1668 (Sonia Draga), opracowanie „Religie dawnych Słowian” Sikorskiego (Wydawnictwo Poznańskie). Łatwiej byłoby pewnie powiedzieć, po co nie sięgnę – po nowego Coelho („Hipis”), po sto pięćdziesiątą książkę Remigiusza Mroza („Kontratyp”), po kolejnego Richarda Dawkinsa („Opowieść przodka”), bo mi podpadł ateizmem zanadto wojującym. Ominę też szerokim łukiem wszelkie powieści obyczajowe, romanse, ezoterykę, większość kryminałów i sensacji, większość young adult i cokolwiek, co wyda "Krytyka Polityczna" ;)

Są też komiksy, ale daruję sobie szczegółową rozpiskę. Nadmienię tylko, że we wrześniu wychodzi sporo rzeczy dla komiksowych patriotów – trzeci tom "Bradla" (Egmont), "Pochód zimowy” o wojnie bolszewickiej (IPN), wreszcie „100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości” (WSiP). Zestaw nazwisk jest tu imponujący – Polch, Janusz, Kołodziejczak, Parowski. Mniej patriotyczni zajrzeć mogą do „Brygady żydowskiej” Marvano (Egmont) i do "Nienawidzę Baśniowa” (Non Stop Comics) – o 40-latce w ciele 6-latki robiącej rzeźnię w fairylandzie, już mi się podoba. Raczej nie przepadam za anime/mangą, może przekona mnie „Battle Angel Alita" T. 1 (JPF), skoro Robert Rodriguez zrobił z tego film, a James Cameron napisał scenariusz. Trailer robi wrażenie.

Jeszcze wspomnę o serialach – lada dzień pojawi się kolejna odsłona „Iron Fist” – wiem, marudzili zgodnym chórem widzowie i krytycy, ale mi się jeszcze podobało. Choć konwencja zaczyna się wyczerpywać, drugie sezony „Jessiki Jones” i „Luke Cage’a” pozostawiły mnie obojętnym, cała nadzieja w Punisherze i Daredevilu, niecała – w Iron Fiście. Rusza też „American Horror Story” – myślałem, że serial się powoli kończy, ale ostatni, „polityczny” sezon dał radę. Jakie wizje rodzą się w twórcach autorów przerażonych trumpowską Ameryką, to samo w sobie przyprawia o grozę...



Paweł Lisicki ‹Epoka Antychrysta›Omar El Akkad ‹Ameryka w ogniu›George Saunders ‹Lincoln w Bardo›Stanisław Lem, Ewa Lipska, Tomasz Lem ‹Boli tylko, gdy się śmieję…›Stanisław Lem, Stanisław Bereś ‹Tako rzecze Lem›Agnieszka Sudomir ‹Szablon›Harlan Ellison ‹To, co najlepsze. Tom 2›Frances Gies, Joseph Gies ‹Życie w średniowiecznym mieście›John D. Barrow ‹Nowe Teorie Wszystkiego›Jason Schreier ‹Krew, pot i piksele›Neal Stephenson ‹Epoka diamentu›Philip Wilkinson ‹Architektura – wizje niezrealizowane›Joe Hill ‹Dziwna pogoda›Anna Brzezińska ‹Woda na sicie›Michał Heller ‹Ważniejsze niż Wszechświat›

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza